W piątek wieczorem nagle mnie oświeciło, że zbliżający się weekend zapowiada jako jedyny w tym miesiącu, w którym mogę wyrwać się w góry. Pogoda na ICM brzmiała obiecująco jednak z lekką nutką ryzyka, jak to pogoda w górach. Pojechałem więc nad karkonoskie kotły szukać jesieni.







